Tak, w większości przypadków paradontoza nie wyklucza leczenia metodą Arch-on-X, pod warunkiem że stan zapalny dziąseł i przyzębia zostanie wcześniej opanowany. Co więcej, pacjenci z zaawansowaną paradontozą i rozchwianiem zębów najczęściej trafiają właśnie na tę metodę leczenia, bo klasyczne leczenie zachowawcze przestaje mieć sens, a pojedyncze implanty wymagałyby przeszczepów kości.
Co paradontoza robi z przyzębiem i dlaczego to ważne dla implantów
Paradontoza (fachowo: periodontitis, czyli zapalenie przyzębia) to przewlekły stan zapalny, który niszczy tkanki podtrzymujące ząb: dziąsło, więzadło przyzębne i kość wyrostka zębodołowego. Z czasem zęby tracą oparcie, robią się ruchome, dziąsła się cofają, a kość zanika. Przy zaniedbanej paradontozie ubytek kości bywa nierównomierny: w jednym miejscu szczęki jest jej wystarczająco dużo, w innym praktycznie brak.
To właśnie ten nierównomierny ubytek kości sprawia kłopot przy klasycznych implantach, które trzeba wkręcać pionowo w konkretnym miejscu. Arch-on-X radzi sobie z tym inaczej.
Dlaczego paradontoza często prowadzi właśnie do Arch-on-X
Metoda Arch-on-4 czy Arch-on-6 opiera protezę na czterech lub sześciu implantach na łuk, przy czym tylne implanty wszczepia się pod kątem (zwykle 30–45 stopni). Taki kąt pozwala ominąć miejsca ubytku kości i wykorzystać ten fragment wyrostka zębodołowego, który jeszcze zachował odpowiednią gęstość, najczęściej w okolicy zatoki szczękowej lub kanału żuchwowego. Dzięki temu w wielu przypadkach nie trzeba wykonywać przeszczepu kości, który wydłużyłby leczenie o kilka miesięcy.
Drugi powód jest prostszy: przy rozległej paradontozie ratowanie pojedynczych zębów bywa nieopłacalne medycznie i finansowo. Leczenie kanałowe czy chirurgia periodontologiczna przy zębach z zaawansowaną utratą przyczepu daje wtedy niepewne rokowanie. Usunięcie całego uzębienia w łuku i oparcie protezy na implantach bywa wtedy rozwiązaniem bardziej przewidywalnym niż walka o każdy ząb z osobna.
Warunki, które trzeba spełnić przed zabiegiem
Sama paradontoza w wywiadzie nie dyskwalifikuje pacjenta, ale przed wszczepieniem implantów trzeba spełnić kilka warunków:
Opanowanie aktywnego stanu zapalnego. Jeśli dziąsła krwawią, jest ropny wysięk albo świeży, nieleczony proces zapalny, implanty się nie wszczepia. Najpierw wdraża się leczenie periodontologiczne (skaling, wygładzanie korzeni, czasem chirurgia), a dopiero potem ocenia się, czy stan się ustabilizował.
Ocena ilości i jakości kości w tomografii CBCT. Lekarz sprawdza, gdzie dokładnie zostało wystarczająco kości pod kątem implantów, i na tej podstawie planuje ich rozmieszczenie i kąt.
Kontrola chorób ogólnoustrojowych. Źle wyrównana cukrzyca, na przykład stężenie glukozy na czczo znacznie powyżej normy, zwiększa ryzyko powikłań gojenia i utraty implantu. Podobnie działa palenie papierosów: pogarsza ukrwienie dziąseł i podnosi ryzyko zapalenia wokół implantu.
Deklaracja regularnej higieny i wizyt kontrolnych. Pacjenci po paradontozie mają statystycznie wyższe ryzyko zapalenia tkanek wokół implantu (periimplantitis), więc bez systematycznej higieny efekt leczenia się nie utrzyma.
Jak wygląda proces krok po kroku
Konsultacja zaczyna się od badania klinicznego i zdjęcia CBCT całej szczęki lub żuchwy. Dopiero taki obraz pokazuje realny stan kości, nie sam wygląd dziąseł. Jeśli paradontoza jest w fazie aktywnej, najpierw wdraża się leczenie periodontologiczne i odczekuje, aż tkanki się uspokoją; to może potrwać od kilku tygodni do kilku miesięcy, zależnie od zaawansowania.
Gdy stan zapalny jest pod kontrolą, planuje się chirurgię: usunięcie zębów niekwalifikujących się do zachowania, wszczepienie implantów w zaplanowanych wcześniej miejscach i (jeśli warunki na to pozwalają) od razu założenie tymczasowej protezy na tym samym implancie w ciągu 24–48 godzin (tzw. obciążenie natychmiastowe). Po kilku miesiącach gojenia tymczasowa proteza jest zastępowana ostateczną, wykonaną na podstawie dokładniejszych wycisków.
Kiedy pacjent jednak się nie kwalifikuje
Zdarzają się sytuacje, w których leczenie Arch-on-X trzeba odłożyć albo rozważyć inne rozwiązanie:
kość jest na tyle zanikła, że nawet implanty kątowe nie mają w czym się osadzić. Wtedy rozważa się implanty zygomatyczne albo klasyczny przeszczep kości przed zabiegiem;
pacjent ma nieleczoną, aktywną chorobę ogólnoustrojową wpływającą na gojenie (np. źle kontrolowana cukrzyca, niektóre choroby autoimmunologiczne);
pacjent nie jest w stanie lub nie chce podjąć się regularnej higieny i kontroli, a bez tego ryzyko utraty implantów rośnie niezależnie od tego, jak dobrze przeprowadzono sam zabieg.
Decyzję zawsze podejmuje się indywidualnie, na podstawie tomografii i pełnego wywiadu medycznego. Żaden tekst w internecie tego nie zastąpi.
Opieka po zabiegu
Pacjenci z historią paradontozy wymagają gęstszego harmonogramu kontroli niż osoby bez tego obciążenia: zwykle wizyta higienizacyjna co 3–4 miesiące zamiast standardowych 6. Kontroluje się wtedy stan dziąseł wokół implantów, dokręcenie elementów protetycznych i ewentualne pierwsze objawy periimplantitis, które na wczesnym etapie da się jeszcze cofnąć.
Najczęstsze pytania
Czy paradontoza to przeciwwskazanie do implantów? Nie sama w sobie. Przeciwwskazaniem jest aktywny, nieleczony stan zapalny. Po jego opanowaniu implanty są zwykle możliwe.
Czy trzeba usunąć wszystkie zęby, żeby zrobić Arch-on-X? W przypadku tej metody tak: proteza opiera się wyłącznie na implantach, nie na naturalnych zębach, więc pozostawienie pojedynczych zębów w łuku objętym leczeniem mija się z celem tej techniki.
Ile trwa całe leczenie przy zaawansowanej paradontozie? Jeśli konieczne jest wcześniejsze leczenie periodontologiczne, cały proces, od pierwszej wizyty do protezy ostatecznej, trwa zwykle od kilku do kilkunastu miesięcy, w zależności od tego, jak szybko ustępuje stan zapalny i jak przebiega gojenie implantów.
Jeśli podejrzewasz u siebie paradontozę i zastanawiasz się nad leczeniem metodą Arch-on-X, najpewniejszą odpowiedź da tomografia i konsultacja. Umów wizytę w naszej klinice w Gdańsku, a lekarz oceni stan kości i dziąseł oraz przygotuje indywidualny plan leczenia.